Niezapowiedziany wyjazd do pensjonatu w Białce

Niezapowiedziany wyjazd do pensjonatu w Białce

Ostatnio moja żona bardzo zaimponowała mi tym, co dla mnie zrobiła. Okazało się, że wiedząc o tym, kiedy będę miał wolne postarała się o urlop w swojej pracy, i zaplanowała dla nas cały wyjazd w góry. Najlepsze jest to, że o wszystkim dowiedziałem się rano w dzień wyjazdu.

Dziesięć dni w cudownym pensjonacie w Białce

Białka Tatrzańska pensjonatyNajbardziej zdziwiło mnie to, że dała radę spakować wszystkie moje ubrania, a ja nawet tego nie zauważyłem. Mówiła, że długo jej schodzi pranie – myślałem, że wszystko jest w koszu w łazience. Gdy jechaliśmy samochodem wiedziałem już, jak to wszystko zrobiła. Zastanawiałem się już tylko, jak będzie wyglądała cała ta podróż. Prowadziła samochód i uparcie odmawiała poinformowania mnie, dokąd jedziemy. Dowiedziałem się dopiero gdy zajechaliśmy pod piękny pensjonat w Białce Tatrzańskiej. Od razu dałem jej ogromnego buziaka – pół roku temu wspomniałem, że bardzo chciałbym wybrać się w to miejsce na wakacje. Rozpakowaliśmy się w pensjonacie i poszliśmy zwiedzać miasto. Okazało się, że jest ono naprawdę niezwykłe. Była tu cała masa atrakcji – zastanawiałem się, czy zdążymy w ogóle je wszystkie obejść. Gdy wpisywałem w wyszukiwarkę Białka Tatrzańska pensjonaty były już zarezerwowane. Nie wiem w jaki sposób udało jej się załatwić pokój dla nas, zwłaszcza, że pensjonat był na naprawdę wysokim poziomie. Czysty, elegancki, przestronny – podobało mi się w nim praktycznie wszystko. Po pierwszym dniu spędzonym tam wiedziałem już na pewno jedną rzecz – nie będę chciał wyjeżdżać jeszcze przez długi czas.

Dziesięć dni zleciało nam bardzo szybko. W dzień wyjazdu niemalże miałem łzy w oczach. Postanowiłem sobie, że całą premię za ten miesiąc przeznaczę na kwiaty dla mojej żony. Za to co zrobiła, z całą pewnością należał jej się taki prezent.

Zamknij Menu